Odkąd Gerard opublikował swojego posta o różnicach między marzeniami a planami temat ten co jakiś czas wraca do moich przemyśleń. Czy faktycznie z chwilą kiedy zaczynamy realizować marzenia stają się one planami? A tym samym nie można w żaden sposób marzeń spełnić? Nie do końca się z tym zgadzam
W głowie mi siedzi to, co kiedyś pisałam o moich Rumuńskich Marzeniach, o miejscach, które chciałabym tam jeszcze zobaczyć. Co tu ukrywać, prawie wszystkie je objechałam i to z nawiązką. Ale więcej w tym było przypadku niż mojej celowej działalności, więc zdecydowanie się one spełniały, niż ja je realizowałam.
Czytaj dalej »
Kategorie: Ogólnie... - Rumunia
No więc wspomnieć należy, że się obroniłam. Tak więc okres moich studiów mogę uznać oficjalnie za zakończony
Tak dużo jest do napisania, że aż nie wiadomo od czego zacząć, co ważniejsze, ciekawsze, a o czym lepiej nie wspomnieć… Kłębią się myśli… Jak w Reus siedziałam i popijałam clarę limon zrobiłam sobie listę tematów, które o Santiago i Galicji planuję podjąć. Lista gdzieś leży. A ja mogłabym ją teraz jeszcze o tematy z dwóch ostatnich rumuńsko-bułgarskich tygodni powiększyć. Oj, namnożyło się wrażeń. Byłam w miejscach, w których dawno chciałam być, a które leżą poza moją standardową trasą – to się trasę zmieniło 