Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
Nie raz już przewijał się w naszych tekstach Amigo Peruviano. Pewnie niejedni są ciekawi, kim ta tajemnicza postać jest. Dziś, po kilku dniach spędzonych w jego domu, możemy zdradzić ten sekret
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
Jeszcze kilka słów o naszych problemach w Ekwadorze z dolarami. Przypomnę, że Ekwador nie ma swojej waluty – płaci się w nim dolarami, więc cieszyliśmy się przyjeżdżając tu, że skończą się nasze problemy z wymianą waluty. Wreszcie nie będzie niekorzystnych kursów, bo nie trzeba będzie niczego wymieniać. Jak bardzo się myliliśmy…
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
W przewodniku wyczytaliśmy, że jest to największy targ w Ameryce Południowej i odbywa się w soboty. W piątek wieczorem dojechaliśmy do Quito, więc postanowiliśmy skorzystać z okazji i zobaczyć ten targ. Autobus jechał ponad 2 godziny, więc niestety najbardziej tradycyjna część targu już się skończyła, ale to co widzieliśmy, również było fascynujące.
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
Wiem, może się wydawać, że wpadliśmy w jakąś paranoję. Ale po dokładniejszym przyjrzeniu sie tutejszym ludziom okazuje się, że nie tylko my tak miejscowych postrzegamy. Tutaj sąsiad boi sie sąsiada i widzi w nim złodzieja.
Czytaj dalej »
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
Do tej pory w żadnym z państw Ameryki Południowej nie widziałam tylu strojów ludowych, co w Ekwadorze. A ciekawostką jest, to że głównie kobiety chodzą tak poubierane. Mężczyźni mają “normalne” ubrania, czyli takie prawie europejskie
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
I wcale nie mam na myśli, że to my wpadliśmy w jakiś wir zakupów. Szaleństwo tutaj polega raczej na utrudnianiu pewnych wydawałoby się prostych rzeczy. Nic dziwnego, że miejscowi wolą kupować na bazarach niż w sklepach. No, ale do rzeczy…
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
Wydawało mi się zawsze, że w Polsce szał przedświąteczny zaczyna się bardzo wcześnie, ale to, co zobaczyłam w Manaus kompletnie mnie zaskoczyło. Wyobraźcie sobie, że już można tam kupić ozdoby choinkowe. Kolorowe bombki i łańcuchy rzucały się w oczy w większości sklepików.
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
Pierwszy raz zwróciłam na to uwagę już na dworcu w Boa Vista. Poczekalnia z krzesełkami, na nich pasażerowie oczekujący na autobus – wszyscy wpatrzeni w jeden punkt: telewizor wiszący przy suficie. Wszyscy z zapartym tchem śledzą wydarzenia na ekranie – kolejny odcinek telenoweli. Niby nic w tym dziwnego, trzeba coś robić, czekając na swój odjazd. Całkiem to nieźle władze dworca pomyślały, ale…
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
Nigdy jeszcze nie podróżowałam tyloma rzeczami, co w ciągu tych kilku dni w Ameryce. Opowiem o tych, które do tej pory były. A wpis ten dedykuję Edycie i jej błędnikowi.
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
“Jestem ciekawa, co tam jecie przed, do lub po piwie”. Takiej treści SMSa dostałam od Mamy. Postanowiłam odpowiedzieć na niego na naszej stronie. Ale najpierw zdementuję podejrzenia: wcale aż tak dużo piwa nie pijemy. Jasne?
Najczęściej wykorzystujemy uprzejmość innych, jak mechanika z naszego statku. A puszki z Wenezueli zostały uwiecznione na zdjęciach, ze względu na ich walory estetyczne
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
Czymś, co będzie mi się zawsze kojarzyło z Wenezuelą, jest klimatyzacja. Używana zawsze i w każdym możliwym miejscu. Nawet w autobusach.
Podczas naszej pierwszej jazdy autobusem nocnym nie byliśmy na to przygotowani. Na szczęście profilaktycznie w plecakach podręcznych znalazły się bluzy i skarpetki. Wtedy to wystarczyło.
Post archiwalny – relacja z wyjazdu do Ameryki Południowej – przedrukowany z Loswiaheros.pl, żeby nie zaginął w natłoku zmian – w końcu mojego autorstwa. Daty publikacji takie jak na wyprawy.onet.pl
