Jaś modli się wieczorem: Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Aniele Boże…
Potem zaczyna swoimi słowami: “Panie Boże, a jak już będę umierać, spraw, żebym umarł jak mój tatuś – we śnie, a nie jak jego pasażerowie – w panice.”
Tak mi się nasunęło przy okazji zbliżającego się końca wakacji…
Kategorie: Ogólnie...

