September

29

Nic śmiesznego

Byłyśmy z Edytą u Kasi w szpitalu. Leży i pachnie. I tak cały dzień, bo przeszły jej skurcze już po pierwszej kroplówce. Uff…

Leży na drugim piętrze trzypiętrowego budynku. Wezwałyśmy windę, żeby zjechać. Wsiadamy.
Ja: O, do góry jedzie.
Edyta: A co, ma jechać w bok?

Nie mam pojęcia czemu ci ludzie w windzie śmiać się zaczęli… :P

A jutro do Lwowa. Wszystko wskazuje na to, że tylko z Kubą. Plan mamy niezły… Chyba by mnie z domu nie wypuścili, jakbym wspomniała, gdzie zamierzamy pojechać (Edyta, nie blednij bez potrzeby! :P ). Mam pozytywne odczucia :) Fakt, w pewien sposób uciekam tym wyjazdem. Ale co tam, naładuję się i będę mogła wrócić z podniesioną głową. Przynajmniej taki jest plan…

September

27

Kilka spraw

1. Biegałam, ganiałam, załatwiałam… i jednak się nie udało. Promotor stwierdził, że nie ma czasu mi pracy sprawdzić. Więc obronić się będę mogła dopiero w czerwcu po wcześniejszej reaktywacji na X semestr studiów. Grrr!!

2. Urząd Skarbowy wezwał mnie do rozliczenia się z dochodów za… 2005 rok. Dogrzebali się gdzieś, że w Danii wtedy dorabiałam. Heh. Na szczęście po rozliczeniu nie wyszedł mi podatek do dopłacenia. Ale i tak mnie zaniepokoili.

3. Zadzwoniłam do Agnieszki, żeby ją wypytać jak to u niej z tym wezwaniem było (pracowałyśmy tam obie). Przy okazji namówiła mnie na wyjazd na Krym – tylko miałam jeszcze kogoś skołować. Skołowałam. Po czym Agnieszka rozmyśliła się co do wyjazdu…

Czytaj dalej »

September

24

Jak wroga nie można pokonać…

… należy go zjeść!!!

Od trzech nocy jestem niedospana!! Pobudki robią mi przed piątą nad ranem i ganiają się. Bawią się… w kotka i myszkę! Czy raczej w pieska i myszkę… :/ No ale o co chodzi?? Mam w pokoju MYSZOLA! Nie wierzę, żeby mysz zwykła chciała u mnie siedzieć – to na pewno jest MYSZOL. No i mój pies obronny stara się pańcię swoją przed MYSZOLEM obronić. I się ganiają… Dziś MYSZOL próbował nawiązać bliższy kontakt z myszką od komputera. Wiem, bo piesio mój głośniki pozwalał. Tak bardzo chciał w tym kontakcie przeszkodzić… Heh, leży codziennie na straży mojego pokoju, przy drzwiach samych, że nawet myszka się nie przeciśnie… Ale MYSZOL się przecisnął. :/

Czytaj dalej »

September

18

Prawdziwej filozofii już nie ma?

Czyli kilka słów na temat VIII Polskiego Zjazdu Filozoficznego w Warszawie

Zupełnie przypadkiem (jeśli przypadek w ogóle istnieje) trafiłam na drugi dzień Zjazdu Filozoficznego. Nie spodziewałam się tam spotkać aż tylu KULegów i KULeżanek. Ale w sumie co się dziwić – mój wydział ma ambicje być najlepszym wydziałem filozoficznym w Polsce (podkreślam: ma ambicje), więc produkuje sporo amatorów tej jakże szlachetnej dziedziny. Ale co z tego…? Bo kim w dzisiejszych czasach jest filozof?
Czytaj dalej »

September

13

Słodki zapach chmielu

Jest to jeden z symptomów zbliżającej się jesieni: zapach suszonego chmielu w powietrzu. Czuć go teraz niesamowicie intensywnie. Taki słodki w tej swojej goryczce. Wielokrotnie intensywniejszy niż w gotowym już piwie. No i jest to zapach, a nie smak goryczki.

Być może nieliczni tylko wiedzą, że Lubelszczyzna jest zagłębiem chmielowym. To właśnie tu na plantacjach z charakterystycznymi pionowymi palami rośnie chmiel – roślina, która daje chwile przyjemności niejednemu piwoszowi. Prawie jak bluszcz chmiel wije się po sznurkach w górę. Potem obrasta szyszkami. Szyszkami, które po ścięciu się suszy, szyszkami, których pełnię można poznać tą właśnie goryczką, którą czuć w powietrzu. Tak, to właśnie z tych szyszek powstaje najlepsze piwo w Polsce :)

Czytaj dalej »

September

11

Palma mi rośnie na głowie :P

Blask jupiterów, flesze aparatów, tłumy wielbicieli, wywiady w radiu i telewizji…

Buahaha!! Oczywiście zgrywam się, ale wszystko jeszcze przed nami :) Na razie wywiad do Opornika o tym, jak postrzegam Lublin:

Jednak ten Lublin jest fajny

A poniższe zdjęcie zrobione podczas wakacyjnego wywiadu dla Radia eR. Naturalnie też o Lublinie z punktu widzenia przewodnika miejskiego.

radio er

Źródło: www.radio.er

September

8

Nie taka Warszafka straszna??

Wpadłam na weekend do stolycy – tak przynajmniej o tym mieście zawsze myślałam: Warszfka i stolyca… Może zdanie to do końca się nie zmieniło, ale odkąd bywać zaczęłam tu częściej (co prawda tylko czasami i przejazdem, ale jednak), powoli przekonuję się do tego miasta.

Czytaj dalej »

September

2

Moje światy

Leibniz zasłynął teorią światów możliwych. Ten, w którym żyjemy, ma być najdoskonalszy ze wszystkich innych… A ja od wczoraj zastanawiam się nad moimi światami równoległymi. Bo w sumie mam ich kilka. Zazwyczaj oddzielam je szczelnie od siebie, nie pozwalając, aby zachodził jeden na drugi. Chociaż ostatnio pozwoliłam odrobinę im się “zazębić” i wyszła z tego niezła impreza :) Ale do rzeczy.

Czytaj dalej »