RATUNKU
Czasem ta moja spontanicznosc nie wychodzi mi na zdrowie… W niedziele w poludnie zadzwonila Monika, czy nie popilotuje z nia grupy na Slowacje – czemuz by nie? Zawsze jakis grosz sie przyda.
Nie spodziewalam sie czegos takiego. Przemek stwierdzil, ze to “R jak Tecza” tak mnie rozpiescilo, ze w sytuacjach ekstremalnych sobie nie radze… Ale to nie tak. Radze, pod warunkiem, ze wiem co i jak, a nie tak…
Kategorie: Pozostałe wyjazdy
