April

26

Łzy Owidiusza

łzy owidiuszaOwidiusz uważał, że “i łzy są jakąś rozkoszą” (Est quaedam flere voluptas). Bo prawdą jest, że rozkoszy różnych może być wiele. Oprócz łez z pewnością i wino było rozkoszą dla Owidiusza. A jeśli wino jest łzami Owidiusza?

Dla mnie też wino bywa przyjemnością. Dlatego za każdym razem staram się z jakiegoś miejsca przywieźć butelkę czy dwie, żeby móc spróbować regionalnego przysmaku. Niestety do tej pory rumuńskie wino okazywało się… delikatnie mówiąc wtopą… Wszystko półsłodkie smakowało raczej jak wytrawne i w ogóle nie do wypicia raczej było. Jedynie likierki z owoców leśnych przywożone z piwniczki mojego znajomego Teo z Sighisoary nadawały się do wypicia.

Aż trafiłam na “Łzy Owidiusza”, czyli Lacrima lui Ovidiu. Wino białe z dodatkiem chyba miodowego likieru. Sprzedawane jest pięcioletnie (na zdjęciu) i dwunastoletnie. Jest słodkie, o złocistym kolorze.

Przy okazji najbliższego wyjazdu przywiozę go więcej :)

April

11

Moje życzenia dla Ciebie

Być może to najpopularniejszy ostatnio wiersz w internecie. Nie zmienia to faktu, że go publikuję. Z myślą o Tobie :) mój drogi Czytelniku :) Po prostu mnie urzekł…

Czytaj dalej »

April

7

Wpisy z Ameryki Południowej

Przekopiowałam wpisy z wyjazdu do Ameryki Południowej. Oczywiście tylko te mojego autorstwa. Nie chciałabym, żeby w natłoku zmian, które na stronie zostały wprowadzone te wpisy zaginęły. A pewnie taki byłby ich kiedyś los… Nie ukrywam też, że nie podoba mi się to, co zrobił ze słowem LosWiaheros. Stało się teraz wyrażeniem oznaczającym A. i towarzyszy. Pierwotna idea była zupełnie inna. Poza tym pomysł był mój – i to mnie też boli…

I mam nadzieję, że to już ostatni mój post dotyczący tej tematyki, że już przestanie mnie to tak męczyć, że już będę potrafiła iść w swoją własną stronę…