Są prawdziwą “wizytówką” Rumunii. Jeśli ktoś nie jest na ich widok przygotowany, to potrafią bardzo zaszokować. Są wychudzone, mają ropiejące rany, chodzą zgarbione, z opuszczonym łbem. A oprócz strachu w oczach mają wielką bezgłośną prośbę o cokolwiek do jedzenia. Tym spojrzeniem proszą tak niesamowicie, że często się zdarza, iż ktoś kawałek kanapki rzuci psu, a nie dziecku, które tuż obok żebrze…
Oj tak, bezpańskich psów w Rumunii jest strasznie dużo. Ponoć ponad pięć milionów, co stanowi najliczniejszą grupę w całej Europie. Czasem się już nawet mówi o nowej rasie: o “psie rumuńskim”. Psie, którego przodkowie byli psami domowymi, ale w wyniku rozporządzenia Ceausescu zostały wyrzucone na ulicę i przystosowały się do życia w dzikim stanie…
Czytaj dalej »
Kategorie: Rumunia
