No trafi mnie chyba! Na wakacje sobie do Santiago wróciłam, a tu pada deszcz! I zapewniają mnie jeszcze, że wcześniej było słonecznie, tylko teraz się popsuło. Nie wierzę. Tu pewnie non stop pada. Jesienią padało, teraz też pada. Grrrr.
Ale dobra, już nie marudzę
W końcu na salsie raz udało się nam być. A to dopiero początek obchodów świętego Jakuba. Główna fiesta będzie w sobotę.
Czytaj dalej »
Kategorie: Hiszpania
