August

25

Castro de Barona

skały i morzeTak dużo jest do napisania, że aż nie wiadomo od czego zacząć, co ważniejsze, ciekawsze, a o czym lepiej nie wspomnieć… Kłębią się myśli… Jak w Reus siedziałam i popijałam clarę limon zrobiłam sobie listę tematów, które o Santiago i Galicji planuję podjąć. Lista gdzieś leży. A ja mogłabym ją teraz jeszcze o tematy z dwóch ostatnich rumuńsko-bułgarskich tygodni powiększyć. Oj, namnożyło się wrażeń. Byłam w miejscach, w których dawno chciałam być, a które leżą poza moją standardową trasą – to się trasę zmieniło :) A teraz mam wrażenie, że stoję nad przepaścią. Jeśli zrobię krok do przodu to na początku poczuję się wspaniale i wolno, poszybuję w przestworza… a potem wyląduję. I to lądowanie może być albo łagodne i delikatne, albo brutalne i bolesne. I nie wiem czy skoczyć…

Czytaj dalej »

August

6

Reus i Tarragona

Wspominałam chyba, że byłam na wakacjach w Santiago? :)   Zanim jednak do niego doleciała, czy z niego wróciłam, miałam międzylądowanie na lotnisku Barcelona-Reus. Jakoś nie przyszło mi do głowy sprawdzić wcześniej, gdzie dokładnie ono jest. Nastawiłam się na zwiedzanie Barcelony, od Przemka pożyczyłam sobie przewodnik i… Jakież było moje zdziwienie jak się okazało, że do Barcelony mam jakieś 100km :)

Taki kawał nie zamierzałam jechać. Ale przecież wypadało coś pozwiedzać :) Wybór padł na Tarragonę i Reus.

Czytaj dalej »