December

31

Blog

Ja piszę bloga. Ciągle i bez przerwy, prawie każdego dnia. Z tą tylko różnicą, że piszę go w myślach. Kładziemy się, chłopcy od śmieci opróżniają kubły codziennie o tej samej porze. Gdy ich słychać wiadomo, że już 30 min po północy, czyli czas spać. Razem z ich odjazdem milknie cały ruch na ulicy. Święta Marta zasypia… a razem z nią i Josechu. A moje myśli zaczynają szybować. I w ten sposób piszę bloga. Zawsze pisałam go o tej porze, bo myśli były najbardziej wolne, niczym nie rozpraszane. Czasem tylko pies sąsiadów zaszczekał, przywołując mnie znów na ziemię. A ja pisałam i szybowałam. Bywało się, że spać kładłam się kiedy już świtało, bo tak szybowałam, że traciłam poczucie czasu.

Czytaj dalej »