May

14

Mate de coca

mate de coca

Podczas dzisiejszego spotkania z cyklu “Dookoła świata” była relacja z wyjazdu do Peru. Oprócz świnki morskiej i soku z żaby spore zainteresowanie publiczności wzbudziła opowieść o koce i herbatce z niej zaparzanej.

Od razu przeczulę, żeby ktoś sobie czegoś nie pomyślał. Mówiąc koka nie mam na myśli żadnych narkotyków typu kokainy, w ogóle żadnych narkotyków. Koka to krzew rosnący w Ameryce Południowej. Uprawiany głównie w Boliwii, Peru, Ekwadorze i Kolumbii. Ze względu na swoje właściwości (o których za moment napiszę) jest bardzo popularny w rejonach And. Zazwyczaj listki są żute albo zaparzane w formie herbatki (mate de coca – na zdjęciu). Zdarzyło mi się też kiedyś palić skręta z listków koki. Listki tego krzewu są też głównym składnikiem, z którego robi się wspomnianą już kokainę. Ale zanim staną się narkotykiem długa jeszcze droga i obróbka przed nimi. Swoje działanie jednak mają…

Są bardzo skuteczne na chorobę wysokościową. A właściwie na jej objawy. Zawroty i ból głowy, duszności, zmęczenie – wszystko to przechodzi po listkach z koki. Oprócz tego zmniejszają uczucie głodu, bólu, pobudzają. W zależności od tego w jakiej formie były zażywane, taki jest ich efekt i czas trwania. Najszybciej działanie koki odczuwa się po wypiciu herbatki, ale też najszybciej efekt ten mija. Skuteczniejsze jest więc żucie listków. Zwinięte listki wkłada się między zęby a policzek, nawilża śliną, powoli “mymłając” i wysysa z nich sok. Po dłuższym żuciu jednak język strasznie drętwieje.

Podczas pobytu w Boliwii sporo piliśmy herbatki… ale to było głównie na uspokojenie…

Pokrewne tematy


Komentarze (2) do “Mate de coca”

  1. gerard:

    witam po długiej przerwie!
    to niewiarygodne, że mówiąc wprost – te liście można na tyle sposobów przyrządzić, fajna ciekawostka, pozdrawiam serdecznie!

  2. Shawman:

    Opinia laika: herbata z koki jest równie odświeżająca i pobudzająca jak kawa, a jednocześnie kojąco działa na żołądek (kawa niekoniecznie). Jest też odrobinę przeciwbólowa – potrafi złagodzić ból głowy czy zęba. Polskie firmy i urzędy powinny ją popularyzować wśród pracowników w miejsce kawy, bo naprawdę potrafi obudzić i zachęcić do życia.

    No, ale na razie jest trudno dostępna w Polsce – chyba, że ktoś ma dobrą koleżankę w polskiej ambasadzie w Limie. :)

Zostaw komentarz