… należy go zjeść!!!
Od trzech nocy jestem niedospana!! Pobudki robią mi przed piątą nad ranem i ganiają się. Bawią się… w kotka i myszkę! Czy raczej w pieska i myszkę… :/ No ale o co chodzi?? Mam w pokoju MYSZOLA! Nie wierzę, żeby mysz zwykła chciała u mnie siedzieć – to na pewno jest MYSZOL. No i mój pies obronny stara się pańcię swoją przed MYSZOLEM obronić. I się ganiają… Dziś MYSZOL próbował nawiązać bliższy kontakt z myszką od komputera. Wiem, bo piesio mój głośniki pozwalał. Tak bardzo chciał w tym kontakcie przeszkodzić… Heh, leży codziennie na straży mojego pokoju, przy drzwiach samych, że nawet myszka się nie przeciśnie… Ale MYSZOL się przecisnął. :/
Małe wyjaśnienie dla niewtajemniczonych: ze wsi jestem
I rzeczą naturalną jest, że jesienią gryzonie z pola pchają się do domu. Najczęściej po komórkach się chowają czy w piwnicy siedzą. Problem się zaczyna, gdy taki gryzoń okaże się MYSZOLEM – wtedy garaż jest nieodpowiedni. Bo zimno, ciemno i wilgotno! Znacznie lepiej do Elizy pokoju przyleźć! Przynajmniej ciepło, miło i przytulnie. Tylko czemu taki MYSZOL nie bierze pod uwagę, że ja nie koniecznie mam ochotę mój pokój z nim dzielić?? Pies mi wystarczy. Pies też nie ma ochoty na dodatkowego domownika… No to się ganiają już trzecią noc z rzędu…
Tylko najgorsze jest to, że przy tym ganianiu pies na przegranej pozycji jest. Bo wcale nie tak łatwo za wersalkę wejść, albo za fotel się wcisnąć…
Ale dosyć tego!
MYSZOLU – publicznie cię ostrzegam! Zginiesz marnie! Mam dość nieprzespanych nocy! Jako przestrogę dodam serię zdjęć. Buahaha!!
P R Z E D:

P O:

W T R A K C I E:


24 Sep 2008 o 14:39
Czyli ja mam zjeść swojego szefa?!
25 Sep 2008 o 14:39
Na Twoim miejscu nie wyrażałabym tak publicznie swoich planów, bo obrońcy praw zwierząt będą Cię ścigać…
25 Sep 2008 o 14:40
Nie ma ciała – nie ma sprawy.
25 Sep 2008 o 14:41
heh kto wie może główny bohater serwuje po internecie i wróci na pole… kiedyś mieszkałem na przedmieściu więc wiem jak to jest – najlepiej w takiej sytuacji nabyć trzy zwariowane koty
25 Sep 2008 o 14:41
Jeden prawdziwy łowca by w zupełności wystarczył. I kiedyś faktycznie mieliśmy koty, ale odkąd pies w domu mieszka, jakoś nie próbujemy trzymać ich pod jednym dachem. No to dzielę pokój… z MYSZOLEM :/
26 Sep 2008 o 14:42
dlatego mam Emilka :*
tylko ten głupek jeden kiedyś mi mysz przyniósł do pokoju… śniadanie do łóżka
i tak go kocham najbardziej na świecie!
27 Dec 2008 o 14:42
zazdrosze..jak na zlosc zawsze najlepsze mnie omija ))) pozdrowka.ser