February

9

Moja klasa

klasaSpotykamy przeróżnych ludzi w naszym życiu. Jedni szybciej nam przemijają, inni zostają na dłużej, z jednymi mamy bardzo wiele wspólnego, z innymi tylko jakieś przypadkowe rzeczy, z jeszcze innymi jedną rzecz tylko, ale za to bardzo ważną, przykładowo bycie obcokrajowcem w Santiago. Właśnie mija rok odkąd jestem na kursie hiszpańskiego. I nie będę ukrywać: bardzo mi ta szkoła pomogła. I nie mam na myśli tylko postępów językowych, ale też to, że w końcu wyszłam do ludzi, zaczęłam coś robić i co najważniejsze zaczęłam mieć moich własnych znajomych, a nie tylko tych Josechowych.

Przez ten rok przewinęło się nas sporo, ale część jest już tu na stałe, więc zanim poziom dla zaawansowanych skończymy z pewnością w klasie będą.

Czytaj dalej »

January

11

Granatowo na Facebooku

Po prawie całym dniu kombinacji i nieocenionej pomocy Wojtka (blog) – oczywiście chodziło o rzecz banalną, która była tak banalna, że wpaść na nią nie mogłam – udało się połączyć Granatowo.pl z Facebookiem. Teraz możecie zacząć lubić tego bloga, jak i jego poszczególne posty.  Na razie faza testów, ale planuję, że będzie działać już bez zarzutów :)

January

4

Wieczory panieńskie

Uwaga, post przeznaczony dla osób po osiemnastym roku życia :)

Co tam będę w bawełnę owijać – mam durne przyjaciółki. Ale jako że i ja durna czasami bywam – to się dogadujemy. No i tego wieczoru długo nie zapomnę. A myślę teraz o polskim wieczorze panieńskim. Był też hiszpański, ale o nim w następnym akapicie :)

Czytaj dalej »

December

31

Blog

Ja piszę bloga. Ciągle i bez przerwy, prawie każdego dnia. Z tą tylko różnicą, że piszę go w myślach. Kładziemy się, chłopcy od śmieci opróżniają kubły codziennie o tej samej porze. Gdy ich słychać wiadomo, że już 30 min po północy, czyli czas spać. Razem z ich odjazdem milknie cały ruch na ulicy. Święta Marta zasypia… a razem z nią i Josechu. A moje myśli zaczynają szybować. I w ten sposób piszę bloga. Zawsze pisałam go o tej porze, bo myśli były najbardziej wolne, niczym nie rozpraszane. Czasem tylko pies sąsiadów zaszczekał, przywołując mnie znów na ziemię. A ja pisałam i szybowałam. Bywało się, że spać kładłam się kiedy już świtało, bo tak szybowałam, że traciłam poczucie czasu.

Czytaj dalej »

July

2

O spełnianiu marzeń

Odkąd Gerard opublikował swojego posta o różnicach między marzeniami a planami temat ten co jakiś czas wraca do moich przemyśleń. Czy faktycznie z chwilą kiedy zaczynamy realizować marzenia stają się one planami? A tym samym nie można w żaden sposób marzeń spełnić? Nie do końca się z tym zgadzam :)

W głowie mi siedzi to, co kiedyś pisałam o moich Rumuńskich Marzeniach, o miejscach, które chciałabym tam jeszcze zobaczyć. Co tu ukrywać, prawie wszystkie je objechałam i to z nawiązką. Ale więcej w tym było przypadku niż mojej celowej działalności, więc zdecydowanie się one spełniały, niż ja je realizowałam.

Czytaj dalej »

May

16

Nos casamos

kwiaty

Jak w temacie :)

Czytaj dalej »

May

5

Jest

Jak miło widzieć mój blog znów w sieci :) Brakujące posty odtworzę jak najszybciej.
Dzięki Krystian!!!

April

20

Polsko-hiszpańskie lekcje historii

Włączyliśmy w sobotę rano telewizor i dowiedzieliśmy się, że polski prezydent zginął w wypadku samolotowym w Rosji. Jakie to dziwne było… Nagle kraj, który praktycznie jest pomijany w tutejszych mediach (jedynie przy okazji ataku zimy wspominali o Polsce, jako kraju zasypanym, odciętym od świata i prądu…). A tu nagle mój kraj w centrum informacji. Nie sposób w takich okolicznościach nie zacząć rozmawiać o historii.

Czytaj dalej »

October

14

Zima…

To chyba dobrze, że do Hiszpanii lecę. Zobaczcie co mam dziś za oknem…

September

28

Zmiany – przemiany – plany

przepascNo więc wspomnieć należy, że się obroniłam. Tak więc okres moich studiów mogę uznać oficjalnie za zakończony :) Dużą pomocą była oczywiście Edytka moja, która siłą prawie nie dopuściła, żebym stamtąd uciekła i jednak na obronę weszła. Dzięki Słonko :* Duży pokład pozytywnej energii otrzymałam też od MeTutKamaholików – dzięki Wam za to!

Sprawa kolejna to… SKACZĘ (patrz post poprzedni). Bilety do Hiszpanii już kupione. Wylot 21.października. Przepaść jest mniej więcej taka jak na zdjęciu. I nie wiem co będzie na dnie. I czy lądowanie bardzo zaboli, czy delikatne się okaże. Ale skaczę… Więc niedługo może się okazać, że posty, które teraz piszę w kategorii “Hiszpania” będą jako codzienność, a pojawi się nowa kategoria poświęcona przyjazdom do Polski.

A na koniec wierszyk od Nadziei dla Ani, w którym pojawiam się jako postać drugoplanowa :) Błędy ortograficzne oryginalnie odautorskie ;)

Czytaj dalej »

July

18

Piosenka

Dostałam od kogoś piosenkę :)

A w ogóle to cygański tabor przejeżdża właśnie przez mój świat :)

July

8

Hmmm…

Zastanawiałam się co dziś napisać… Rok istnienia bloga… Okoliczności jego powstania znane tym, którzy znać je powinni… To tyle…