November

30

Andrzejkowe wrozby

To chyba wczoraj byly Andrzejki??

Tak mi wychodzi z obliczen… W Hiszpanii cos takiego nie jest obchodzone, gdyz nie ma tez czegos takiego jak adwent. No wiec bawic sie mozna ciagle. Poszlismy wczoraj z Kuzynka, jej novio i jego kolega do baru. W koncu poznalam tego oslawionego Ivana… Heh. Opowiadac o nim nie bede, bo nie warto. W kazdym razie…

Zeby zmniejszyc dystans czesto chlopaki biora moja dlon i niby porownuja ze swoja. Ze taka mala, czy cos… Stary numer :) W kazdym razie Ivan zaskoczyl mnie, bo dlon wzial, ale nie po to, zeby porownac jej ksztal ze swoim, ale po to, zeby… powrozyc mi z dloni.

Chlopaki, uczcie sie! Bardzo mnie tym zaskoczyl, bo w koncu bylo cos nowego ;)

Wywrozyl mi dlugie zycie: 95 lub 100 lat nawet. Wywrozyl mi dwie wielkie milosci w zyciu. Przy tym ta druga ma byc wazniejsza niz pierwsza (czyzby w tym bajerowaniu Ivan mial na mysli siebie?? Buahahaha! ). Poza tym wywrozyl mi, ze bede miala dwoch synow oraz… ze jestem goraca. “O tym akurat wiem” – powiedzialam. Heh, chyba sie facet speszyl troche… ;)

Potem juz standardowo… ze mam ladne oczy i inne takie. Wiec sie nie postaral az tak bardzo :P No ale tym wrozeniem z reki mnie zaskoczyl.

PS. Szkoda, ze facet jest niewiele mlodszy od mojego Taty :P

Pokrewne tematy

  • No Related Post

Komentarze (2) do “Andrzejkowe wrozby”

  1. janekw:

    Ciekawe, zazwyczaj mówią (wróżki, a nie faceci) że miłość druga będzie mniej intensywna od tej pierwszej.

    Znaczy zazwyczaj. Sprecyzujmy. Raz byłem u wróżki i mi tak powiedziała. Po czym pomyślałem, że jest to w sumie dość naturalne.
    No bo skoro w pierwszych nastolatko-dwudziestoletnich miłościach jest się ślepym jak kura, to potem się uważa :)

  2. EliS:

    Janek! Jak Cie milo przeczytac ;)
    Tu o drugiej milosci nie wrozka mowila tylko facet, ktory w dodatku probowal soba w jakis sposob zainteresowac, wiec pewnie stad to gadanie.
    Tak sobie mysle, ze jest szansa, zeby ta druga milosc byla wieksza, intensywniejsza, wazniejsza. No bo ta pierwsza sie konczy, a ta druga ma szanse sie nie skonczyc. I w ten sposob stac sie na cale zycie… Heh… To chyba Twardowski pisal: “I niegdy nie wiadomo, mowiac o milosci, czy pierwsza jest ostatnia, czy ostatnia pierwsza.”

Zostaw komentarz