Tak dużo jest do napisania, że aż nie wiadomo od czego zacząć, co ważniejsze, ciekawsze, a o czym lepiej nie wspomnieć… Kłębią się myśli… Jak w Reus siedziałam i popijałam clarę limon zrobiłam sobie listę tematów, które o Santiago i Galicji planuję podjąć. Lista gdzieś leży. A ja mogłabym ją teraz jeszcze o tematy z dwóch ostatnich rumuńsko-bułgarskich tygodni powiększyć. Oj, namnożyło się wrażeń. Byłam w miejscach, w których dawno chciałam być, a które leżą poza moją standardową trasą – to się trasę zmieniło
27 Aug 2009 o 18:16
Elizka skacz do odwaznych swiat nalezy
))
30 Aug 2009 o 22:53
To bardzo ciekawe co piszesz o zamku… pierwszy raz stykam się z taka architekturą w formie elips…
Co do obecności Celtów na półwyspie Iberyjskim to jest dobrze poswiadczona archeologicznie ale warto zauwazyć, ze na tym terenie doszło do wymieszania się ludności iberyjskiej i celtyckiej, więc najczęsciej mówi się o Celto-Iberach. Kiedyś sptkałam się tez z taką teorią.. że kiedy Celtowie z Wielkiej Brytanii opuszczali wyspę pod naporem ataków głównie piratów irlandzkich i Piktów ( V w.), większość udała się do Bretanii ale mozna mówić tez o osadnikach w hiszpanskiej Galicji… Niestety przypominam to sobie jak przez mgłę, i nie wiem czy to uzasadniona opinia…
Pozdrawiam
28 Sep 2009 o 16:43
Agnieszka, wszystko wskazuje na to, że skoczę… Bilety już kupione.