Na początku nie chciałam uwierzyć, że się tu wszyscy w ostatni weekend karnawału przebierają. Ale jednak. Były grupy osób poprzebierane tak samo, albo każdy inaczej. I widać, że w wiele przebrań było włożone sporo wysiłku, pracy i chęci. Pomysły były przeróżne. Kury, Indianie, piraci, NASA, zespoły muzyczne, postaci z Avatara… długo by wymieniać. W każdym razie wszyscy kolorowi, weseli i nastawieni na dobrą zabawę. Bez obciachu wyjścia na zewnątrz w tych przebraniach. Fajowo