December

5

Moda przeciwdeszczowa

Pada deszcz.

Non stop. Prawie nie ma dnia, zeby nie padalo. Nie sa to oczywiscie ulewy czy burze, tylko mzawki. Rodzaj deszczeu, przy ktorym nie ucieka sie do domu, tylko prowadzi normalne zycie, idzie sie tam, gdzie trzeba, nie przejmujac za bardzo tym deszczem. I tylko elementy ubrania dostosowuje sie do panujacej aury.

Parasol

Rzecz na deszcz podstawowa. Z parasolem chodzi kazdy, od malego dziecka, do doroslych. I absolutnie nie sa to toporne parasole w ciemnych barwach. Sa traktowane jako dodatek do ubioru – dodatek, ktory ma pasowac do tego stroju. Stad ogromny wybor parasoli w kazdym prawie sklepie. I wszystkie sa kolorowe, o roznych krojach, wielkosciach, wzorach, z roznych materialow. Podejrzewam, ze tak jak apaszke zaklada sie w zaleznosci od ubioru, tak samo dobiera sie parasolke. I mysle, ze przecietna tutejsza kobieta ma wiecej niz jedna parasolke :)

Przed wejsciem na kazdego sklepu, czy innego miejsca publicznego (bank, poczta, etc) stoja pojemniki, w ktorych nalezy wchodzac parasolke zostawic. Po prostu po to, zeby na podlodze kaluzy wody, ktora z parasoli skapuje, nie zostawic. No i nie ma obaw, ze ktos wychodzac wezmie nasza. Kazdy bierze swoja :)

Kalosze

Drugim elementem waznym podczas deszczu sa buty. Bo to zadna przyjemnosc przeciez, jak nam obuwie przemoknie. Katar wtedy murowany. Dlatego ludzie tutaj chodza w kaloszach. Jednak te tutaj zupelnie przecza mojemu wyobrazeniu na temat tego obuwia, jakie miala wczesniej. Co tu duzo gadac – sa sliczne!! :)
Dla wyjasnienia. Zazwyczaj nie chodze z parasolem (wlasciwie to w Polsce nigdy), bo parasol w moich rekach to pewna smierc owego parasola. Zawsze sie polamie. Jednak tutaj zaczelam sie zastanawiac nad kupnem jakiegos. Te wzory sa bardzo kuszace :)

Pokrewne tematy

  • No Related Post

Komentarze (5) do “Moda przeciwdeszczowa”

  1. Edyta:

    Eh, piękne te kalosze… ciekawe czy przyjęły by się w Polsce…

  2. EliS:

    Chcesz, to sprawdzimy :) moge Ci przywiezc takie :P

  3. Kajsik:

    Widać z wszystkiego można zrobić dzieło sztuki :) I bardzo fajnie.

    P.S Mnie też obudził dziś deszcz. Może lżej byłoby idąc do pracy w taki poranek móc podziwiać setki kolorowych kaloszy na ulicach :)

  4. EliS:

    I razem z ich wlasciecielkami odspiewac Deszczowa Piosenke ;)
    Czasem wystarczy drobiazg, zeby zaczac zycie widziec w innych kolorach. A tu mozna bardziej kolorowo po zyciu stapac :)

  5. inez-maria.blog.onet.pl:

    Ja osobiście lubię deszcz. Ale niekoniecznie zima, kiedy powinien padać w formie śniegu. Kalosze są cudowne :)

Zostaw komentarz