August

31

Humor turystyczny

Jaś modli się wieczorem: Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Aniele Boże…
Potem zaczyna swoimi słowami: “Panie Boże, a jak już będę umierać, spraw, żebym umarł jak mój tatuś – we śnie, a nie jak jego pasażerowie – w panice.”

Tak mi się nasunęło przy okazji zbliżającego się końca wakacji…

Pokrewne tematy


Komentarze (2) do “Humor turystyczny”

  1. Edyta:

    A pomyślałaś, przytaczając ten kawał o biednych studentach, którzy mają jeszcze miesiąc wakacji…

  2. EliS:

    A teraz wyobraźcie sobie, że jedziecie na wycieczkę autokarową. Jazda ma trwać całą noc i “na dobranoc” pilot opowiada wam ten kawał ;)

Zostaw komentarz