1. Biegałam, ganiałam, załatwiałam… i jednak się nie udało. Promotor stwierdził, że nie ma czasu mi pracy sprawdzić. Więc obronić się będę mogła dopiero w czerwcu po wcześniejszej reaktywacji na X semestr studiów. Grrr!!
2. Urząd Skarbowy wezwał mnie do rozliczenia się z dochodów za… 2005 rok. Dogrzebali się gdzieś, że w Danii wtedy dorabiałam. Heh. Na szczęście po rozliczeniu nie wyszedł mi podatek do dopłacenia. Ale i tak mnie zaniepokoili.
3. Zadzwoniłam do Agnieszki, żeby ją wypytać jak to u niej z tym wezwaniem było (pracowałyśmy tam obie). Przy okazji namówiła mnie na wyjazd na Krym – tylko miałam jeszcze kogoś skołować. Skołowałam. Po czym Agnieszka rozmyśliła się co do wyjazdu…

29 Sep 2008 o 23:02
1.



))
2. 8-|
3.
4.
5. 8-|
6.
7. …
Dopisek:
29 Sep 2008 o 23:03
Buahaha! Faktycznie błysnąłeś elokwencją :p Ale nie wszystko zaczaiłam, np tych: 8-| O co kaman??
30 Sep 2008 o 23:03
To taki “wow”.
2 Oct 2008 o 23:04
z 2005 roku – no to szybko się dopatrzyli, kochany nasz Urząd Skarbowy