May

16

Nos casamos

kwiaty

Jak w temacie :)

W dzień mojego wyjazdu do Polski leżeliśmy na łóżku. Smutno było się rozstawać. Ja nawet się popłakałam, że nie chcę lecieć, że nie chcę się nawet na tak krótki czas rozstawać, że chcę być z nim.

ON: A chcesz wyjść za mnie?

JA: No przecież, że chcę.

ON: To jak będziesz teraz w Polsce, to poszukaj jakiejś sali na wesele.

JA: Co? Już? Jak to?

ON: No a na co czekać?

No i w ten sposób zaręczyliśmy się :)   Datę ślubu ustaliliśmy na październik, ale zorganizować wszystko chcę do końca czerwca, czyli dopóki w Polsce jestem. Potem na odległość będzie ciężej. Na szczęście mam przy sobie znacznie bardziej zorganizowaną niż ja Olę, która wszystko ładnie segreguje u siebie na blogu. Tak więc ślubna tablica organizacyjna już działa :) A ja zbieram pomysły i przytłaczam się ogromem tego wszystkiego. Szkoda, że wszystkie decyzje na mojej głowie. Ale fakt, ON nawet nie wie jak wygląda polskie wesele, w Hiszpanii to inaczej robią. Moje też typowo tradycyjne nie będzie. Ale skoro główne decyzje na mojej głowie, to i w moim klimacie będzie :) Tak więc myślą przewodnią jest PODRÓŻ…

Pokrewne tematy


Komentarze (9) do “Nos casamos”

  1. Ola:

    Więc nie tylko ja zaczynam się gubić w natłoku tych szczegółów…
    Pomożemy ze wszystkim ale ON niech też się jakoś zaangażuje!! :P

  2. EliS:

    Przylatujemy razem w sierpniu. Do tego czasu tylko na odległość :)

  3. Shawman:

    EliS, to naprawdę wspaniałe, bardzo się cieszę i gratuluję. :) Coś mi mówiło, że tak będzie… już jakiś czas temu. :) A swoją drogą… wszyscy są odpowiedzialni, wszyscy mają w życiu cele, tylko ja się jakoś tak przez życie bokiem prześlizguję. ;) Pozdrawiam gorąco i ściskam! :)

  4. Ania G:

    Hej hej :) A fajnie byłoby jakby on jakichś ładnych, wolnych kuzynów swoich na wesele zaprosił ;-) ))
    My się z Krystyną naradzamy nad środkiem transportu do Lublina;-)

  5. aga:

    Gratulacje!!! To na pewno będzie wyjątkowy ślub i wesele. Chętnie bym popatrzyła…

  6. Beti:

    Gratuluję serdecznie:) Dużo szczęścia!!!!!!

  7. Gerard:

    ¡ Felicidades !
    widzę, że u Ciebie ciągłe zmiany i to na lepsze – oby tak dalej !!!
    na pełne życzenia przyjdzie jeszcze czas a tym czasem powodzenia w procesie przygotowawczym do ślubu hehe
    pozdrawiam ;)

  8. EliS:

    Dzięki serdeczne :)

    @Shawman – tylko tak Ci się wydaje, że się prześlizgujesz. A tak na prawdę powoli zbliżasz się do celu. Jaki on jest – na to tylko Ty sobie możesz odpowiedzieć. Czy to jest właśnie zakładanie rodziny? Jedni będą się rękami i nogali zapierać, że to jest główna z życiu rzecz. Ja tam się z tym nie zgadzam. Ale stwierdzam, że dużo szczęścia daje świadomość, że ma się kogoś obok siebie.

    @Ania – kombinujcie transport, kombinujcie ;)

    @Gerard – ale dziwnie jest teraz to wszystko na odległość ogarnąć. Jakoś abstrakcja mi się tu wkradać zaczęła :)

  9. Gerard:

    dasz radę ;)

Zostaw komentarz