April

20

Polsko-hiszpańskie lekcje historii

Włączyliśmy w sobotę rano telewizor i dowiedzieliśmy się, że polski prezydent zginął w wypadku samolotowym w Rosji. Jakie to dziwne było… Nagle kraj, który praktycznie jest pomijany w tutejszych mediach (jedynie przy okazji ataku zimy wspominali o Polsce, jako kraju zasypanym, odciętym od świata i prądu…). A tu nagle mój kraj w centrum informacji. Nie sposób w takich okolicznościach nie zacząć rozmawiać o historii.

Pierwsze pytanie jakie padło dotyczyło Katynia*. Bo o co nam tak na prawdę w tym wszystkim chodzi? Przecież w 1940 roku to była wojna. A jak wojna, to i zabijanie ludzi. Więc w czym problem? Dopiero liczba ponad 20000 wymordowanych jeńców wojennych i utrzymywanie tego faktu w tajemnicy, przekonały, że nie były to zwykłe działania wojenne, że było to ludobójstwo.

Przy okazji omawianej wojny puściłam “40 do 1″ z hiszpańskimi napisami.

W Hiszpanii Drugiej Wojny Światowej prawie nie odczuli. Wszystkie ich wspomnienia koncentrują się na Wojnie Domowej (1936-1939). Wybory wygrał lewicowy front, który chciał wprowadzić wiele zmian. Między innymi zaczął zwalczać Kościół Katolicki. Ludność zaczęła się buntować. Wybuchły zamieszki, które przerodziły się w wojnę domową. Na czele tych zamieszek stał generał Franco.

Po wojnie generał Franco stanął na czele państwa. To, czego przed wojną próbowano zakazać, Franco zaczął narzucać. Okres jego rządów to była konserwatywna dyktatura. Wprowadzona została cenzura, prasa i telewizja były kontrolowane przez rząd, niektóre filmy i książki były zakazane. Nielegalne były jakiekolwiek partie czy ugrupowania polityczne, zaczęły się presje polityczne, wielu Hiszpanów zostało wygnanych z kraju lub po prostu z niego uciekło. Bo kto nie był z Franco, był przeciwko niemu.

Przy okazji dyktator był bardzo pobożny. Wprowadzone zostały restrykcje dotyczące norm społecznych, zachowań.  Przykładowo był zakaz sprzedawania jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych. Nie istniały rozwody. Dlatego po śmierci Franco nastąpiła tzw. “epoca del destape”, czyli “epoka odkrycia”. I nie chodziło tu wcale o odkrycia typu odkrycie Ameryki, ale o odkrycie czegoś, co wcześniej musiało być zakryte, o odkrycie ciała, czyli po prostu rozebranie się.  Znalazło to odzwierciedlenie w filmie hiszpańskim. Nastąpił boom na filmy pornograficzne, które w końcu nie były zakazane. Ale też sposób ubierania się zaczął być luźniejszy, pojawiły się plaże nudystów. Hiszpania zaczęła oddychać pełną piersią, nagą piersią. Jak wspomniałam było to po śmierci generała Franco, czyli od 1975 roku.

W tym samym czasie Polska otrząsnęła się po ataku stonki ziemniaczanej i w spontanicznym czynie społecznym przystępuje do realizacji wieloletnich planów odbudowy zniszczonego wojną kraju. Zmęczonych pracą obywateli na duchu podtrzymuje “Polska Kronika Filmowa”, która w swych jakże trafnych reportażach pokazuje osiągnięcia ludu i gani jego słabości.

Ogólnie rzecz ujmując: komunizm i pranie mózgów.

Protesty zaczęły się w roku 1980. Jako pierwsze strajki wybuchły w Lublinie (lubelski lipiec ‘80), jednak najbardziej znane były te z sierpnia ‘80 w stoczni gdańskiej. Zawiązała się Solidarność i przy okazji jej 25-lecia na koncercie wykonane zostały “Mury”.

Puściłam tę piosenkę Kaczmarskiego i okazało się, że nie jest ona do końca Kaczmarskiego. I już wiem o kim mówią jej słowa “młody był“. Ale to innym razem…

*Nazwa była już znana J. z innych okoliczności. Otóż siedzimy kiedyś w barze i przychodzi jeden z tych czarnych, co pirackimi filmami handlują i na wierzchu sporej kupki płyt ma płytę z napisem “Katyń”.  Od razu zareagowałam, że film ważny, że fragment historii Polski, ze mógłby załatwić, bo jeszcze nie widziałam. Ostatecznie jeszcze nie widzieliśmy, bo wersji dubbingowanej po hiszpańsku nie namierzyliśmy. A z napisami, to przecież się nie da oglądać…

Pokrewne tematy

  • No Related Post

Komentarze (2) do “Polsko-hiszpańskie lekcje historii”

  1. Gerard:

    bardzo ciekawe to co napisałaś, wielu faktów historycznych nie znałem
    ale tak to jest z tv, na naszych kanałach też nie wiele się niestety mówi o tym co dzieje się w Hiszpanii, aż mi szkoda że już nie mam na kablówce TVE :(

  2. EliS:

    Wiesz co, o ważnych rzeczach się na pewno by się mówiło. A takich powszechnych, które i u nas mają miejsce, to nie ma sensu. Tak mi się wydaje przynajmniej.
    Ale fakt, że jak były u nas wybory, to tu tylko o tym wspomniano, a wagę przywiązano do wyborów w Ekwadorze, które były tego same3go dnia. No ale co się z drugiej strony dziwić – więcej tu Ekwadorczyków niż Polaków.

Zostaw komentarz