Za dwa tygodnie o tej porze będę czekać na dworcu w Madrycie na pociąg/autobus (zależy na który dworzec uda mi się dotrzeć) do Santiago de Compostela. Ewentualnie kombinować jak i gdzie spędzić noc
I tutaj planowałam napisać post poświęcony czemuś takiemu jak metro. O tym, że przeglądałam schemat linii metra w Madrycie – 8 linii. A u nas prawie święto narodowe, że pierwszą ukończyli… Że najbardziej podobało mi się metro w Kopenhadze, że najgłębsze jakim jechałam było w Kijowie, najstraszniejsze w Caracas w Wenezueli, najprzyjemniejsze w Rzymie, a wspomnień żadnych nie mam związanych z metrem w Pradze… i że nie pamiętam gdzie pierwszy raz metrem jechałam… Tak chciałam napisać i to bardziej opowiedzieć, ale natchnienie gdzieś prysło…
Bo czym jest banalność metra w porównaniu z faktem, że:
Kasia córkę urodziła!!!
No właśnie.
Cóż mogę dodać? Chyba tylko tyle, ze kupiłam sobie walizkę… RÓŻOWĄ
Kasia to trzecia z Wiedźm. Poznasz kiedyś na pewno Wyjazd, o ile nikt mnie w taksówce znów porwać próbować nie będzie chciał, na pewno będzie udany. A w razie czego, to się wtedy po hiszpańsku przeklinać nauczyłam (z latynowskim akcentem ;P ), więc przynajmniej zbluzgać mogę
A na poważnie, to przecież w Europie będę. Więc bliżej Polski niż dalej
Gratuluję Kasi:))))) I Życzę dużo zdrowia dla niej i córeczki:)))).
Do metra przywiązujemy tyle uwagi, bo w Pl jest to rzecz (jeszcze) nie codzienna…… Mnie się najlepiej jeździło metrem w Lyonie, stosunkowo nowe, czyste, z windami dla ludzi na wózkach bądź z walichami. Coś pięknego
Zostaw komentarz
Granatowo na Facebooku
Motto
"Każde miejsce na Ziemi ma swoją własną historię, jednak musisz słuchać uważnie by ją usłyszeć i dodać kroplę miłości, by ją zrozumieć."
29 Oct 2008 o 11:25
Kasi nie znam, ale i tak gratuluję. A Tobie nieodmiennie życzę miłego wyjazdu. Nie wątpię, że taki będzie. Pozdrowienia z hanzeatyckiego portu.
29 Oct 2008 o 11:26
Kasia to trzecia z Wiedźm. Poznasz kiedyś na pewno
Wyjazd, o ile nikt mnie w taksówce znów porwać próbować nie będzie chciał, na pewno będzie udany. A w razie czego, to się wtedy po hiszpańsku przeklinać nauczyłam (z latynowskim akcentem ;P ), więc przynajmniej zbluzgać mogę 
A na poważnie, to przecież w Europie będę. Więc bliżej Polski niż dalej
30 Oct 2008 o 11:26
to gratulacje dla Kasi!
lepiej nie wspominać o tempie budowy metra w Warszawie
gerard
30 Oct 2008 o 11:27
Może i tempo żółwie było, ale za to jedne z ładniejszych stacji w Europie mamy
30 Oct 2008 o 11:27
Nie jechałem w życiu chyba żadnym metrem, ale mam doświadczenia z PKP. Gwarantuję, że w tej dziedzinie jesteśmy wyjątkowi:)
30 Oct 2008 o 11:27
Pociągi to mój ulubiony środek lokomocji. O tych na Ukrainie już pisałam. O polskich… raczej nie napiszę. Niestety pozostawiają wiele do życzenia…
1 Nov 2008 o 11:28
Gratuluję Kasi:))))) I Życzę dużo zdrowia dla niej i córeczki:)))).
Do metra przywiązujemy tyle uwagi, bo w Pl jest to rzecz (jeszcze) nie codzienna…… Mnie się najlepiej jeździło metrem w Lyonie, stosunkowo nowe, czyste, z windami dla ludzi na wózkach bądź z walichami. Coś pięknego