October

29

Heh… proza życia…

Za dwa tygodnie o tej porze będę czekać na dworcu w Madrycie na pociąg/autobus (zależy na który dworzec uda mi się dotrzeć) do Santiago de Compostela. Ewentualnie kombinować jak i gdzie spędzić noc :)

I tutaj planowałam napisać post poświęcony czemuś takiemu jak metro. O tym, że przeglądałam schemat linii metra w Madrycie – 8 linii. A u nas prawie święto narodowe, że pierwszą ukończyli… Że najbardziej podobało mi się metro w Kopenhadze, że najgłębsze jakim jechałam było w Kijowie, najstraszniejsze w Caracas w Wenezueli, najprzyjemniejsze w Rzymie, a wspomnień żadnych nie mam związanych z metrem w Pradze… i że nie pamiętam gdzie pierwszy raz metrem jechałam… Tak chciałam napisać i to bardziej opowiedzieć, ale natchnienie gdzieś prysło…

Bo czym jest banalność metra w porównaniu z faktem, że:

Kasia córkę urodziła!!!

No właśnie.

Cóż mogę dodać? Chyba tylko tyle, ze kupiłam sobie walizkę… RÓŻOWĄ :P

Pokrewne tematy


Komentarze (7) do “Heh… proza życia…”

  1. Shawman:

    Kasi nie znam, ale i tak gratuluję. A Tobie nieodmiennie życzę miłego wyjazdu. Nie wątpię, że taki będzie. Pozdrowienia z hanzeatyckiego portu.

  2. EliS:

    Kasia to trzecia z Wiedźm. Poznasz kiedyś na pewno :) Wyjazd, o ile nikt mnie w taksówce znów porwać próbować nie będzie chciał, na pewno będzie udany. A w razie czego, to się wtedy po hiszpańsku przeklinać nauczyłam (z latynowskim akcentem ;P ), więc przynajmniej zbluzgać mogę :D
    A na poważnie, to przecież w Europie będę. Więc bliżej Polski niż dalej :) :)

  3. Gerard:

    to gratulacje dla Kasi!
    lepiej nie wspominać o tempie budowy metra w Warszawie
    gerard

  4. EliS:

    Może i tempo żółwie było, ale za to jedne z ładniejszych stacji w Europie mamy :)

  5. Kajsik:

    Nie jechałem w życiu chyba żadnym metrem, ale mam doświadczenia z PKP. Gwarantuję, że w tej dziedzinie jesteśmy wyjątkowi:)

  6. EliS:

    Pociągi to mój ulubiony środek lokomocji. O tych na Ukrainie już pisałam. O polskich… raczej nie napiszę. Niestety pozostawiają wiele do życzenia…

  7. Paula:

    Gratuluję Kasi:))))) I Życzę dużo zdrowia dla niej i córeczki:)))).
    Do metra przywiązujemy tyle uwagi, bo w Pl jest to rzecz (jeszcze) nie codzienna…… Mnie się najlepiej jeździło metrem w Lyonie, stosunkowo nowe, czyste, z windami dla ludzi na wózkach bądź z walichami. Coś pięknego :)

Zostaw komentarz