Zawsze się zastanawiałam dlaczego kobiety chodzące w moherowych beretach, nigdy owych beretów nie zdejmują. Nawet jeśli przyjdzie jedna taka do drugiej w odwiedziny, kurtkę zdejmie (rozkurczy się), płaszcz zdejmie (rozpłaszczy się), kozaczki zdejmie, to i tak berecik na głowie pozostawi. To samo w kościele przykładowo – wszystkie w beretach. Albo w poczekalni u lekarza. Wiadomo, że ciepło. Więc wieszają te swoje wierzchnie okrycia na wieszakach, a berety zostawiają na głowach. Podejrzewam, że kiedy do przebadania w gabinecie dochodzi, na słowa “proszę się rozebrać”, kobieta taka zdejmuje wszystkie sweterki, bluzeczki, podkoszulki (bo ubranie na cebulkę to podstawa przecież), ale pozostaje w berecie.
Zawsze mnie zastanawiało dlaczego.
Wczoraj niespodziewanie odkryłam ten sekret. Właściwie to jedna z kobiet nosząca moherowy beret ów sekret zdradziła.

8 Jan 2009 o 19:50
A może takie szatańskie preparaty jak Cocolino zepsują beret?….
))
8 Jan 2009 o 19:50
hehe no proszę, a może też być tak, że np włosów długo nie myła i się wstydzi zdjąć, a beret wszystko ukryje
8 Jan 2009 o 19:51
Nie wiem – nie zdjęła, więc nie widziałam
Pozostaje tylko wierzyć jej na słowo
10 Jan 2009 o 19:51
uwierz mi żaden preparat nie pomaga na elektryzujące się włosy, ale ja i tak zdejmuję czapkę:)))) buziaki
15 Jan 2009 o 19:51
Tak, słyszałem o tym elektryzowaniu się włosów. Czy to jednak jedyny powód – śmiem wątpić. Moja babcia też taki beret nosiła i żadnych problemów ze zdejmowaniem go nie miała.
Przyznam się, że osobiście podobają mi się kobiety w beretach:) Nasza pani redaktor (32 lata) takowy nosi i super w nim wygląda. Szkoda, że młodzi wstydzą się ich nosić. Facet w berecie też przecież wygląda kozacko. A tak to wciąż tylko kaptury i czapki z daszkiem. Błe!
31 Aug 2009 o 13:46
hmm a ja myśle że to bardziej pozostałość dawnych czasów kiedy co prawda beretów nie było ale za to były kapelusze damskie (które upinało się w dośc skomplikowane fryzury i zdejmując łatwo było efekt – o który chodziło wszak zepsóć)…
prócz tych kapeluszy i fryzur była jeszcze inna tradycja – zakrywania głów przez zamęzne kobiety (wdowy również)…
na wsi do dziś jeszcze spotkasz kobietyw chustkach na głowie pomimo np. letniego upału…
obowiązkowo zaś tak ubierały się kobiety do koscioła…
dawne chustki (śliczne zresztą) z czasem zastąpiły berety mocherowe…
te berety pózniej stały się symbolem – ale tę historię znamy już wszyscy dobrze…