W sumie już chyba IV RP nie ma, ale szczegółów się nie czepiajmy. Na polityce się nie znam, więc może zostanie mi to wybaczone. “Pierwszym więźniem politycznym IV RP” został nazwany w jednym z komentarzy do sprawy i określenie to przypadło mi do gustu. A o kim mówię? O Przemku D. lat 33. Ale od początku…
W niedzielę Lublin gościł wyjątkowego gościa: pana Prezydenta. Przyjechał on na inaugurację roku akademickiego KUL. Co skrót KUL oznacza? Wg. słów wcześniej wspomnianego pana Prezydenta jest to: Katolicki Uniwersytet Ludowy. I nie czepiam się wcale, mimo iż nazwa mojej Alma Mater trochę inaczej brzmi… Każdy ma prawo nie wiedzieć czy się pomylić. Tylko ludźmi jesteśmy. A przecież katolicyzm dla ludu jest, więc pasowałoby. A że teraz pana Prezydenta cytują…
No właśnie gdzie kończy się granica dozwolonego cytowania pana Prezydenta? Czy każde jego słowo możemy powtórzyć. Albo skierować do niego coś, co on skierował kiedyś do kogoś? Okazuje się, że nie. Nie każdą wypowiedź można zacytować, gdyż grozi za to spotkanie z prokuraturą.
Po południu pan Prezydent spotkał się z mieszkańcami Lublina na Placu Litewskim. Tłum zgromadził się spory. Nawet ktoś przyniósł plakat z hasłem: “Przepraszamy za Palikota”. Całe spotkanie odbyłoby się w sielskiej atmosferze, gdyby ktoś nie wykrzyknął tych słów: “Spieprzaj dziadu!”. Odpowiednie służby od razu zajęły się delikwentem…
Kiedy już w poniedziałek Przemek wrócił do domu po nocy spędzonej w areszcie opowiedział mi, że wcale nie krzyczał tego do pana Prezydenta. Faktycznie powiedział te słowa, ale do kogoś zupełnie innego, kto w tłumie gapiów zaczął się go czepiać. Czy są to tylko tłumaczenia? A może rzeczywiście słowa skierowane zostały do kogoś innego? Jednak zgromadzony tak bardzo pragnął usłyszeć te słowa, że gdy już zostały wypowiedziane, uleciały ku górze, ku uszom oczekujących je postaci, które wychwyciły ten szept jako krzyk skierowany ku głowie państwa?
Prasa podała, że Przemek był pijany. Z tego co mówi po przebadaniu miał 0,2 promila alkoholu we krwi – pozostałość po sobotnich piwkach. Więc wiedział co robi, co mówi… Teraz sprawa skierowana została do sądu.
Pamiętam jak w Boliwii z jednym z ojców rozmawialiśmy o naszym kumplu Przemku (to Przemek załatwił nam ten namiar na ojców w La Paz), pamiętam jak przeżywaliśmy nasze udziały w 1z10 (Przemek wszedł nawet do finału), pamiętam jak do Warszawy jechaliśmy zrobić antenkę dla “R jak Tęcza” (to Przemek załatwił mi pracę w tym biurze), jak wracaliśmy z któregoś wyjazdu popijając likier z owoców leśnych z Sighisoary (to Przemek w Kielcach od taksówkarzy korkociąg skołował)… Heh, mam nadzieję, że sprawę umorzą. Bo Przemek D. lat 33 dobrym kumplem jest
Cóż, jak powiedział kiedyś jeden z polityków PiS – “nikt mnie nie prześcignie w szacunku dla Pana Prezydenta”. I tak właśnie Pan Prezydent siebie traktuje – z dużej litery, z pompą i paradą. Całe to ugrupowanie, chełpiące się solidarnością z biednym ludem, to jeden w drugiego niesamowite bufony, które zagłuszają swoje kompleksy wożąc się limuzynami z obstawą i ścigając z nienawiścią każdego, kto się w szacunku do nich nie ściga z innymi…
A ja ich widzę takimi, jacy są – brzydkimi knypkami, które niczego w życiu nie dokonały, dlatego nienawidzą każdego, kto odniósł sukces (czy to polityczny, czy biznesowy, a nawet osobisty) i każdego kto ma na niego szansę (stąd przegrani są u nich wszyscy młodzi i inteligentni).
Całe szczęście, że jeden z nich już władzę utracił, a ja przyłożę się do tego, żeby utracił ją i drugi, i żeby obaj nigdy jej nie odzyskali. A jeżeli któryś z nich znów nazwie mnie pijakiem, wykształciuchem, czy lumpenliberałem, to może zniżę się do jego poziomu (w przenośni i dosłownie) i nazwę go słowami prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
no pięknie, nic dodać nic ująć… Pan prezydent nie popisał się wiedzą i zarazem wyczuciem sytuacji, zupełnie jak głowa USA…
jak do nas prezydent przyjechał to ja nie poszedłem z szacunku dla samego siebie i bezpieczeństwa, pewnie bym krzyknął te słowa i zmarnował swoją opinię, a tak jestem czysty
pozdrawiam serdecznie
ps świetne zdjęcia z Rumunii
gerard
Zostaw komentarz
Granatowo na Facebooku
Motto
"Każde miejsce na Ziemi ma swoją własną historię, jednak musisz słuchać uważnie by ją usłyszeć i dodać kroplę miłości, by ją zrozumieć."
21 Oct 2008 o 17:48
Cóż, jak powiedział kiedyś jeden z polityków PiS – “nikt mnie nie prześcignie w szacunku dla Pana Prezydenta”. I tak właśnie Pan Prezydent siebie traktuje – z dużej litery, z pompą i paradą. Całe to ugrupowanie, chełpiące się solidarnością z biednym ludem, to jeden w drugiego niesamowite bufony, które zagłuszają swoje kompleksy wożąc się limuzynami z obstawą i ścigając z nienawiścią każdego, kto się w szacunku do nich nie ściga z innymi…
A ja ich widzę takimi, jacy są – brzydkimi knypkami, które niczego w życiu nie dokonały, dlatego nienawidzą każdego, kto odniósł sukces (czy to polityczny, czy biznesowy, a nawet osobisty) i każdego kto ma na niego szansę (stąd przegrani są u nich wszyscy młodzi i inteligentni).
Całe szczęście, że jeden z nich już władzę utracił, a ja przyłożę się do tego, żeby utracił ją i drugi, i żeby obaj nigdy jej nie odzyskali. A jeżeli któryś z nich znów nazwie mnie pijakiem, wykształciuchem, czy lumpenliberałem, to może zniżę się do jego poziomu (w przenośni i dosłownie) i nazwę go słowami prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
22 Oct 2008 o 17:49
no pięknie, nic dodać nic ująć… Pan prezydent nie popisał się wiedzą i zarazem wyczuciem sytuacji, zupełnie jak głowa USA…
jak do nas prezydent przyjechał to ja nie poszedłem z szacunku dla samego siebie i bezpieczeństwa, pewnie bym krzyknął te słowa i zmarnował swoją opinię, a tak jestem czysty
pozdrawiam serdecznie
ps świetne zdjęcia z Rumunii
gerard