December

31

Blog

Ja piszę bloga. Ciągle i bez przerwy, prawie każdego dnia. Z tą tylko różnicą, że piszę go w myślach. Kładziemy się, chłopcy od śmieci opróżniają kubły codziennie o tej samej porze. Gdy ich słychać wiadomo, że już 30 min po północy, czyli czas spać. Razem z ich odjazdem milknie cały ruch na ulicy. Święta Marta zasypia… a razem z nią i Josechu. A moje myśli zaczynają szybować. I w ten sposób piszę bloga. Zawsze pisałam go o tej porze, bo myśli były najbardziej wolne, niczym nie rozpraszane. Czasem tylko pies sąsiadów zaszczekał, przywołując mnie znów na ziemię. A ja pisałam i szybowałam. Bywało się, że spać kładłam się kiedy już świtało, bo tak szybowałam, że traciłam poczucie czasu.

Czytaj dalej »

October

26

Ayuthaya

ayuthayaDojechaliśmy do Ayuthaya, dawnej stolicy królestwa Siam. Królestwo Siam to jest to, co było tutaj przed wojną. Potem nazwa została zmieniona na Tajlandia, czyli Ziemia Ludzi Wolnych. Ale do dnia dzisiejszego zdarza się, że dawna nazwa bywa używana. Ayuthaya ze względu na zachowane tan świątynie (i ruiny świątyń) figuruje na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Na początek niezwykłe ruiny Chaiwattnaram. Kurcze, szczęście mają ci, którzy rozumią wszystko z tego, co mówi nam Aldo. Ja się ciągle gubię. Zwłaszcza jak zaczyna nam wyjaśniać symbolikę buddyzmu zawartą w świątyniach. W uproszczeniu to jest tak, że w modelu świątyni zawarta jest struktura wszechświata. Ozdwierciedlenia znajdują w nich świat rzeczywisty, ale też poszczególne stopnie raju, czy piekła. No i wszędzie oczywiście posągi Buddy.

Czytaj dalej »

October

22

Zdjecia z Tajlandii

Powoli publikuja sie zdjecia z naszego miesiaca miodowego (a wlasciwie nie miesiaca, ale co tam) :D Dostepne sa w nowej galerii na stronie: http://www.granatowo.pl/fotografia/index.php?/category/tajlandia

Ogladajcie wiec :D

October

17

Most na rzece Kwai

Kolejny dzień za nami. I kolejne moje przeziębienie w trakcie. Chyba tylko ja potrafię mieć katar w podróży poślubnej. Grrrr…. Ale przecież nie o tym będę pisać :) Wczoraj zaczęliśmy naszą objazdówkę po północy Tajlandii. Są z nami Carolina i Sergio – bardzo sympatyczna parka z Madrytu, lokalny przewodnik i oczywiście kierowca. Bujamy się wypasionym busem i oglądamy deszcz przez szyby… Następne grrr… Od wczoraj pada deszcz. Szczęślliwie jest to ciepły deszcz, ale i tak wszystko się moczy, a do tego dochodzi ogromna wilgoć, która sprawia, że wydaje się jeszcze duszniej. Ogólnie sauna bez sauny :) Ogólnie nie narzekam, tylko szkoda mi, że zdjęcia takie bure wychodzą, bo mało słońca przez chmury jest. Zabytki jednak niezapomniane.

Czytaj dalej »

October

14

Bangkok

Siedzę spoglądając przez okno naszego hotelowego pokoju. Z jedenastego piętra rozciąga się spory widok na Bangkok. O tej porze nocy samochodów już jest mniej, ale ciągle długi ich sznur mknie drogą. Ich czerwone światła odznaczają się od otoczenia. I ciągle zaskakuje, że jeżdżą nie po tej stronie szosy. Dziwny tej lewostronny ruch na ulicach, jakoś nie mogę się przestawić, że przy przechodzeniu przed drogę najpierw trzeba spojrzeć w prawo.

Do moich uszu dochodzi spokojny oddech śpiącego Josechu, a ja zastanawiam się czy można być jeszcze szczęśliwszym. I czy istnieją słowa, żeby ten stan opisać? Postanowiłam to sprawdzić… I tak zaczynam nasz “Pamiętnik z Tajlandii”.
Czytaj dalej »

July

2

O spełnianiu marzeń

Odkąd Gerard opublikował swojego posta o różnicach między marzeniami a planami temat ten co jakiś czas wraca do moich przemyśleń. Czy faktycznie z chwilą kiedy zaczynamy realizować marzenia stają się one planami? A tym samym nie można w żaden sposób marzeń spełnić? Nie do końca się z tym zgadzam :)

W głowie mi siedzi to, co kiedyś pisałam o moich Rumuńskich Marzeniach, o miejscach, które chciałabym tam jeszcze zobaczyć. Co tu ukrywać, prawie wszystkie je objechałam i to z nawiązką. Ale więcej w tym było przypadku niż mojej celowej działalności, więc zdecydowanie się one spełniały, niż ja je realizowałam.

Czytaj dalej »

May

16

Nos casamos

kwiaty

Jak w temacie :)

Czytaj dalej »

May

5

Jest

Jak miło widzieć mój blog znów w sieci :) Brakujące posty odtworzę jak najszybciej.
Dzięki Krystian!!!

April

20

Polsko-hiszpańskie lekcje historii

Włączyliśmy w sobotę rano telewizor i dowiedzieliśmy się, że polski prezydent zginął w wypadku samolotowym w Rosji. Jakie to dziwne było… Nagle kraj, który praktycznie jest pomijany w tutejszych mediach (jedynie przy okazji ataku zimy wspominali o Polsce, jako kraju zasypanym, odciętym od świata i prądu…). A tu nagle mój kraj w centrum informacji. Nie sposób w takich okolicznościach nie zacząć rozmawiać o historii.

Czytaj dalej »

February

15

Karnawał 2010

Co prawda nie w Brazylii, ale też kolorowo było :)

Czytaj dalej »

October

28

Życie w Galicji w Hiszpanii

Może trochę górnolotnie ten temat zabrzmi, zwłaszcza, że za dużego doświadczenia w życiu tutaj nie mam. Ale co tam :) Po prostu postanowiłam odpowiedzieć Beti na pytanie, jak tu się żyje.

Czytaj dalej »

October

14

Zima…

To chyba dobrze, że do Hiszpanii lecę. Zobaczcie co mam dziś za oknem…