Jak nie na kryzys to na przesilenie wiosenne wszystko co złe teraz się zwala… Musi być ktoś lub coś winne
No ale skoro wiosna, niedługo utopimy marzannę, to i porządki wiosenne trzeba będzie porobić. To więc małe dodatki do bloga porobiłam. Po pierwsze dodałam galerię zdjęć z wyjazdów do Włoch, a po drugie dodałam kilka mapek.

18 Mar 2009 o 13:28
Brawa w samolocie to polska domena, a nie włoska spontaniczność. Zauważ, że pojawiają się tylko na trasach z i do Polski lub gdzie jest masa Polaków.
18 Mar 2009 o 13:50
No właśnie zwróciłam na nie uwagę na trasach do/z Włoch. Raz z Barcelony do Mediolanu leciałam, to tam były, a do Hiszpanii jak z Polski leciałam to ani razy nie klaskano (2 razy leciałam). Więc na Włochów mimo wszystko stawiam
19 Mar 2009 o 19:01
Podczas moich 4 przelotów chyba nie było takiego, w którym by nie klaskano. Na pokładzie była większość Polaków. Ja myślałem, że klaszcze się niezależnie od narodowości;)
20 Mar 2009 o 11:02
trzeba mieć niewątpliwie dużo cierpliwości, w Polsce by się to chyba nie przyjęło – obsługa by dostała po uszach
25 Mar 2009 o 13:48
Nie wiem gdzie jest problem z tym klaskaniem. Nikt nikomu nie wyrządza tym krzywdy, więc nie rozumiem dlaczego jest to tak powszechnie krytykowane. A co do mapek wszelkiego rodzaju:) to uwielbiam. Mam już malutki zbiorek map z miejsc które odwiedziłam. taka mała szajba zbieracka:)
25 Mar 2009 o 15:48
Ale czy to jest krytykowane?? Nie spotkałam się z krytyką tego. Mi osobiście ten zwyczaj się podoba
29 Mar 2009 o 15:56
no to jest BARDZO szeroko krytykowane. Masakryczne już słyszałam tyle złych komentarzy na ten temat, a ja nie rozumiem tej krytyki. buziak