April

26

Łzy Owidiusza

łzy owidiuszaOwidiusz uważał, że “i łzy są jakąś rozkoszą” (Est quaedam flere voluptas). Bo prawdą jest, że rozkoszy różnych może być wiele. Oprócz łez z pewnością i wino było rozkoszą dla Owidiusza. A jeśli wino jest łzami Owidiusza?

Dla mnie też wino bywa przyjemnością. Dlatego za każdym razem staram się z jakiegoś miejsca przywieźć butelkę czy dwie, żeby móc spróbować regionalnego przysmaku. Niestety do tej pory rumuńskie wino okazywało się… delikatnie mówiąc wtopą… Wszystko półsłodkie smakowało raczej jak wytrawne i w ogóle nie do wypicia raczej było. Jedynie likierki z owoców leśnych przywożone z piwniczki mojego znajomego Teo z Sighisoary nadawały się do wypicia.

Aż trafiłam na “Łzy Owidiusza”, czyli Lacrima lui Ovidiu. Wino białe z dodatkiem chyba miodowego likieru. Sprzedawane jest pięcioletnie (na zdjęciu) i dwunastoletnie. Jest słodkie, o złocistym kolorze.

Przy okazji najbliższego wyjazdu przywiozę go więcej :)

Pokrewne tematy


Komentarze (4) do “Łzy Owidiusza”

  1. Pani F:

    tak nie na temat dziś będzie. Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś me jakże piękne i niepowtarzalne miasto, heheh a przy okazji poznałyśmy się. Było mi bardzo miło i zapraszam częściej!!! No i teraz już nie będzie problemów z miejscami w schronisku, bo jak coś, no to wiesz gdzie się kierować:) buziaki ślę!!!

  2. EliS:

    Też się cieszę, że Cię poznałam :) I przy kolejnej wizycie w mieście konkurującym z Lublinem o tytuł ESK2016 na pewno skorzystam z propozycji noclegowej :)
    Wiesz, w Rumunii znam jedno fajne miejsce na wspinaczki ;)

  3. Shawman:

    “złami” zamiast “łzami”… Sorry, nawyk redaktora-korektora. ;)

    Ciekaw jestem, jak to smakuje. Wbrew obiegowej opinii nie każde wino jest tym lepsze, im starsze. Właściwie ta opinia jest prawdziwa wyłącznie wobec wytrawnych i półwytrawnych win czerwonych produkowanych ‘tradycyjnymi’ metodami. Chociaż jestem tylko amatorem, to nie spotkałem jeszcze dobrego pięcioletniego wina białego – a co dopiero dwunastoletniego!

  4. EliS:

    Poprawione, dzięki :)
    Przy okazji najbliższej wizyty w Rumunii nie zapomnę o Tobie i przywiozę Ci :) Alę będziesz się musiał do Lublina po nie pofatygować :p

Zostaw komentarz