Tak o tym kraju właśnie myślę, jak o rozkapryszonej kochance. Kiedy zechce bywa czuła i łagodna, innym razem strzela fochy i jest naburmuszona, bywa także okrutna… I tak jak z kochanką spotykam się z nią okazjonalnie, ale intensywnie…
Ostatnim razem wróciłam zmordowana okrutnie. Sponiewierała mnie tak fizycznie jak i psychicznie. Już się obawiałam, że jej limit łaski dla mnie się skończył. Ją można tylko kochać albo nienawidzić, gdy się jej doświadczy nie można pozostać w stosunku do niej obojętnym. Bałam się, że zacznę ją nienawidzić… Numery, jakie mi robiła – zwłaszcza podczas przejazdów – spędzały mi sen z powiek. Może awarię klimatyzacji w autokarze nie powinnam na nią zwalać, ale… podejrzewam, że karpackie demony maczały i w tym palce. A już na pewno to one sprawiały, że tuż przed nami pojawiały się wozy z sianem, które nie sposób było wyminąć, przed które przejazd wydłużał się. Sponiewierała mnie bardzo podczas tamtego wyjazdu.
Tym razem okazała się czuła i łagodna. Robiła wiele zaskakujących niespodzianek. Na cerkwi w Curtea de Arges zdjęła rusztowanie, dzięki czemu pokazała całe piękno budowli. W Sebes zlikwidowała ruch wahadłowy w miejscu, gdzie jest remont szosy i zastąpiła go objazdem. Dzięki czemu ten odcinek nie w 4 a w 2 godziny przejechałam. Nawet temperaturą zbyt wysoką nas nie męczyła.
Może to dziwne, że tak bardzo personalnie do Rumunii podchodzę. Ale faktycznie tak o niej myślę. A tym razem odjechałam od niej z uczuciem spełnienia, z wewnętrznym spokojem, z radością spotkania i zaczynającą kiełkować tęsknotą za następnym razem… A następny raz już za tydzień. Ciekawe czym tym razem mnie uraczy
Rumunia ma wiele do zaoferowania i chętnie się do niej wraca. Chociaż w tym roku postanowiłam nieco zmienić kierunek i wyruszyłam do Mołdawii, to na pewno jeszcze nie raz Rumunię odwiedzę (tylko szybko póki nie stanie się ona zbyt turystycznym miejscem). Pozdrawiam!
Zostaw komentarz
Granatowo na Facebooku
Motto
"Każde miejsce na Ziemi ma swoją własną historię, jednak musisz słuchać uważnie by ją usłyszeć i dodać kroplę miłości, by ją zrozumieć."
17 Aug 2008 o 21:17
życzę aby było jak najwięcej pozytywnych wrażeń
13 Jan 2009 o 21:18
Jaka ta Rumunia jest? Tajemnicza gdy się jest daleko, męcząca gdy sie jest tu:) Przynajmniej na razie tak to widze. Do zobaczenia w Rumunii byc moze?
13 Jan 2009 o 21:18
Tak bardzo za Nią teraz tęsknię… Z przyjemnością poczytam Twojego bloga, może to ukoi choć odrobinę to uczucie…
28 Jul 2009 o 16:51
Rumunia ma wiele do zaoferowania i chętnie się do niej wraca. Chociaż w tym roku postanowiłam nieco zmienić kierunek i wyruszyłam do Mołdawii, to na pewno jeszcze nie raz Rumunię odwiedzę (tylko szybko póki nie stanie się ona zbyt turystycznym miejscem). Pozdrawiam!