March

13

Rumuński “marketing”

Dom Drakuli Sighisoara

Dostałam zadanie specjalne – porobić rezerwacje obiadów w miastach w Rumunii, gdyż grupa, którą niedługo popilotuję zapragnęła mieć wyżywienie. I w sumie słusznie, bo bardzo dużo czasu zajmowało nam zwykle stołowanie się w różnych restauracjach. Powód? Opieszałość rumuńskich kelnerów. Nie mam zielonego pojęcia czemu oni tak mają… Jeszcze z menu w miarę sprawnie podejdzie, ale nim pojawi się, żeby zamówienie przyjąć mija jakieś 20 minut. A po nich zaczyna się czekanie na zamówione rzeczy… Czasem nawet godzinę zanim podadzą. Oj, trzeba być cierpliwym… A jaki pilot musi być cierpliwy, gdy mu turyści na zbiórkę nie przychodzą, bo jeszcze czekają na jedzenie…

Ale w sumie to nie o tym chciałam :)
Czytaj dalej »

July

9

Rumuńskie marzenia

W czasie oberwania chmury utknęliśmy z Marcinem na poczcie. Zaczęłam mu wymieniać miejsca, które w Rumunii chciałabym zobaczyć. Sprytnie odwrócił moją uwagę od tematu, który mnie non stop teraz zajmuje. Przynajmniej przez chwilę myślałam o czymś innym…

W sumie to nawet nie wiedziałam, że w tyle miejsc chciałabym tam pojechać. Bo w kraju znam tylko te miejsca, które obejmuje moja trasa – za każdym razem taka sama. A tu okazuje się, że wiem o kilku miejscach jeszcze :)
Czytaj dalej »