February

15

Karnawał 2010

Co prawda nie w Brazylii, ale też kolorowo było :)

Czytaj dalej »

January

23

Życie w rytmie salsy

Ponoć karnawał mamy… Ale jakoś w ogóle go nie odczuwam. Nie ma jakoś chęci, tej pasji, euforii, które topiłyby największe lody zimy swoim gorącem (inna sprawa, że nie ma też tych lodów, więc i nie ma co topić…). Nie odczuwam karnawału. Za to często zastanawiam się co też może się teraz dziać u moich znajomych z Hiszpanii. Skoro w adwencie chodzili regularnie dwa razy w tygodniu na dyskoteki, to teraz pewnie bawią się jeszcze lepiej.

Oj tak, można się było tak wytańczyć… Choć nie, można by było, gdyby puszczali na owych dyskotekach jakąś “skoczniejszą” muzykę. Taką, żeby popogować się dało, a nie pląsy same i podrygi w rytmie salsy. Chociaż i ona ma swój urok :)

Czytaj dalej »

August

6

Festiwal filmowy “Dwa Brzegi”

Wiedziona nagłą potrzebą “ruszenia tyłka z domu” pojechałam wczoraj do Kazimierza. W pierwotnej wersji miałam zostać trochę dłużej, ale jak się okazało wolnych pokoi już nikt tam nie miał. Zwłaszcza dla jednej osoby – ogromne zdziwienie budził fakt, że sama przyjechałam. Wielkie “Halo”! Ale nie o tym chciałam :)

Z tego wszystkiego obejrzałam tylko jeden film “0_1_0″*. Opowiadał on o problemach w komunikacji z drugim człowiekiem. Wszystko się działo w jednym mieście i opowiadało o ludziach, którzy w jakiś sposób uczestniczyli w tym samym wypadku samochodowych – część bezpośrednio, część jako świadkowie. W życiu każdego z nich wypadek ten odcisnął swoje piętno: kogoś owdowiał, kogoś sparaliżował, wpłynął na czyjąś psychikę. Nie jestem w stanie przeprowadzić jakiejś dogłębnej analizy całego filmu. Poza tym oglądałam go pod subiektywnym kontem. Moją uwagę najbardziej przykuło małżeństwo, w którym od czasu wypadku on jeździ na wózku.
Czytaj dalej »