Czyli omlet po hiszpańsku
W mojej opinii zdecydowany symbol kuchni hiszpańskiej. Prosta do przygotowania, sycąca i dodawana w Galicji jako przekąska do napojów w większości barów. Pokrojona jest wtedy w małe kawałki, najczęściej przebite wykałaczką.
Występuje w podstawowej wersji jako tortilla de patatas, czyli tortilla z ziemniaków. Ale oczywiście wzbogacona może być o przeróżne różności. Prawie jak nasza jajecznica “na winie”, czyli co się nawinie.
Owidiusz uważał, że “i łzy są jakąś rozkoszą” (Est quaedam flere voluptas). Bo prawdą jest, że rozkoszy różnych może być wiele. Oprócz łez z pewnością i wino było rozkoszą dla Owidiusza. A jeśli wino jest łzami Owidiusza?
